Najbliższe szkolenie
Nie zaczynałam od szkoleń. Zaczęłam od 20 lat bycia „wewnątrz”
Przez dwie dekady współprowadziłam biuro rachunkowe, które rozwinęliśmy od zera do ponad 60 pracowników. Widziałam ten świat z każdej strony: ogromną odpowiedzialność, presję terminów i – przede wszystkim – dotkliwą samotność właścicieli.
Zauważyłam pewną prawidłowość: w naszej branży kompetencje twarde są na najwyższym poziomie. Jesteśmy ekspertami w przepisach, ale nikt nie uczy nas, jak być liderem, gdy biuro zaczyna rosnąć. Właściciel biura staje się nagle mediatorem, psychologiem, strażakiem i „ostatnią instancją”, która musi wszystko ogarnąć. Często robi to kosztem swojego zdrowia, czasu dla rodziny czy rentowności firmy.
Dlatego robię to, co robię.
Pracuję z właścicielami biur rachunkowych, bo wiem, że nie potrzebujecie kolejnych motywacyjnych haseł. Potrzebujecie partnera do rozmowy, który rozumie specyfikę tej branży – presję terminów i odpowiedzialności, ale również fakt, że jest ona mocno sfeminizowana i rządzi się swoimi prawami.
Pomagam zobaczyć to, co umyka w codziennym biegu:
- Gdzie w Twoim zespole „wycieka” czas i energia?
- Które role są źle obsadzone, tworząc wąskie gardła?
- Dlaczego mimo świetnej merytoryki, w biurze panuje chaos?
Czego u mnie NIE znajdziesz?
Nie daję gotowych recept z podręczników. Nie wdrażam rozwiązań „za Ciebie”. Wiem, jak kosztowne są źle dopasowane zmiany. Pomagam Ci przestać być strażakiem, a zacząć być liderem.
Jeśli czujesz, że w Twoim biurze „coś nie trybi” – prawdopodobnie nie potrzebujesz więcej wiedzy o podatkach.
Potrzebujesz nowej perspektywy.


